Ugoda po zalaniu mieszkania – dlaczego nie podpisywać?

Październik 6, 2020

Zacznijmy od początku, w przypadku zalanego mieszkania najważniejszą kwestią jest zlokalizowanie przyczyny zalania. Bezinwazyjne wyszukiwanie wycieku to zazwyczaj czasochłonny proces, jednak właściciel mieszkania ma obowiązek zapobiegać powiększaniu się szkody.

Po ustaleniu miejsca awarii konieczne jest zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela. Jeśli zalewa nas sąsiad – szkodę należy zgłosić z jego polisy OC (polisa OC sprawcy), jeśli wyciek spowodowany jest usterką instalacji w naszym mieszkaniu, należy posłużyć się własną polisą.

Po zgłoszeniu szkody, sprawą po stronie ubezpieczyciela często zajmują się konsultanci na infolinii. Zazwyczaj nie są to „zawodowi likwidatorzy”, są to pracownicy wyposażeni w telefon, excel i gotowe decyzje wypłaty, w których wystarczy wpisać imię i nazwisko poszkodowanego. Pada propozycja zawarcia tzw. ugody.

Ugoda, jest to umowa, między ubezpieczycielem, a poszkodowanym, gdzie jako pełne zaspokojenie roszczeń wypłacona jest kwota uzgodniona telefonicznie. To rozwiązanie może teoretycznie wydawać się bardzo korzystne. Dlaczego? Wypłata odszkodowania deklarowana jest w ciągu kilku najbliższych dni. Niestety, podpisując ugodę zrzekamy się możliwości dochodzenia dodatkowych roszczeń np. za: lokalizację wycieków, osuszanie mieszkania czy wymianę paneli podłogowych, płytki wykutej do osuszania lub wymiany elementów mebli, które pierwotnie wydawały się nieuszkodzone, jednak po demontażu okazuje się, że całe plecki meblowe zostały zajęte przez wilgoć.

Przed podpisaniem ugody, konieczne jest oszacowanie całkowitych kosztów usunięcia skutków zalania. Niezbędne w takim przypadku są kosztorysy, które należy przekazać do zakładu ubezpieczeń w celu weryfikacji.

Co do zasady – odradzamy podpisywania ugody już na samym początku procesu likwidacji szkody i zalecamy szczególną ostrożność przy podpisywaniu tego typu porozumienia z ubezpieczycielem. Jednocześnie zwracając uwagę, na możliwość skorzystania z bezgotówkowych napraw mieszkania, które bardzo często zdejmują z poszkodowanego obowiązek kontaktu z ubezpieczycielem.